Czy warto kupić samochód z dużym przebiegiem? Mity i rzeczywistość
Podczas szukania samochodu na popularnych polskich portalach, takich jak Otomoto czy Allegro, wielu kupujących odczuwa psychologiczną barierę na widok przebiegu wynoszącego około 200 000 km. Wydaje się, że taki samochód – niezależnie od tego, jak dobrze prezentuje się na zdjęciach – rozpadnie się zaraz po zakupie. I częściowo ten strach jest uzasadniony, ponieważ na polskim rynku samochodów używanych ślepa wiara we wskazania drogomierza to jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez kupujących, zwłaszcza tych bez doświadczenia. W Avtomarket.pl, działając w Warszawie od ponad 5 lat, doskonale wiemy, że rzeczywisty stan techniczny auta bardzo często nie ma odzwierciedlenia w liczbie kilometrów widocznej na desce rozdzielczej. W tym artykule wyjaśniamy, czy warto kupić samochód z dużym przebiegiem oraz jak prawidłowo zweryfikować jego historię przed zakupem.
Który przebieg jest „uczciwszy”: miasto czy autostrada?
W Polsce znacznie większe znaczenie niż sama liczba kilometrów ma to, w jakich warunkach samochód był eksploatowany. Przebieg można podzielić na dwa podstawowe typy, a stopień zużycia pojazdu w każdym z nich jest zupełnie inny:
- Przebieg miejski. Przykładowo 120 tys. kilometrów przejechanych w Warszawie lub Krakowie oznacza tysiące godzin spędzonych w korkach, długą pracę silnika na biegu jałowym, częste ruszanie i hamowanie, niedogrzany silnik zimą oraz stałe obciążenie sprzęgła lub skrzyni DSG. Nawet przed osiągnięciem 200 tys. kilometrów taki samochód może być już mocno wyeksploatowany pod względem technicznym.
- Przebieg autostradowy. Nawet jeśli samochód ma 220 tys. kilometrów przejechanych głównie po autostradach A1 i A2, oznacza to zazwyczaj jazdę na najwyższym biegu przy stabilnych obrotach, pracę silnika w optymalnej temperaturze, niewielkie obciążenie zawieszenia oraz minimalne zużycie układu hamulcowego. W przypadku jednostek wysokoprężnych, takich jak 2.0 TDI, taki przebieg często oznacza, że silnik ma jeszcze bardzo duży potencjał eksploatacyjny.
Przykład z naszej praktyki: niedawno sprawdzaliśmy Skodę Superb z 2020 roku po leasingu, z przebiegiem 210 tys. km przejechanych głównie po autostradach. Pozostała żywotność filtra DPF wynosiła około 80%, a fabryczne zawieszenie było w doskonałym stanie.
Dwa mity dotyczące samochodów używanych w Polsce
- Samochód z małym przebiegiem zawsze jest lepszy.
Na polskich portalach ogłoszeniowych często można spotkać 12-letnie diesle z rzekomo oryginalnym przebiegiem 150 000 km. W około 90% takich przypadków licznik został cofnięty jeszcze przed przekroczeniem granicy, co jest charakterystyczne zwłaszcza dla aut sprowadzanych z Niemiec. W Polsce manipulowanie wskazaniem drogomierza jest przestępstwem i podlega odpowiedzialności karnej (art. 306a Kodeksu karnego – od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności). Dlatego na rynku krajowym takie przypadki zdarzają się znacznie rzadziej, natomiast sprowadzanie „odmłodzonych” samochodów z zagranicy nadal pozostaje popularnym sposobem działania nieuczciwych sprzedawców.
- Po przekroczeniu 200 tys. kilometrów każdy silnik wymaga remontu kapitalnego.
To nieprawda. Kluczowe znaczenie ma sposób serwisowania pojazdu. Jeśli poprzedni właściciel wymieniał olej co 8–10 tys. kilometrów zamiast zgodnie z wydłużonym interwałem wynoszącym nawet 30 tys. kilometrów, większość popularnych w Europie silników bez problemu osiąga przebiegi 350 tys. kilometrów i więcej. Przykładowo legendarne jednostki benzynowe 1.6 MPI, diesle 2.0 TDI czy 2.0 EcoBlue przy przebiegu około 200 tys. km zazwyczaj wymagają jedynie standardowego serwisu, takiego jak wymiana rozrządu, pompy wody czy czyszczenie filtra DPF.
Na co zwracać uwagę zamiast na licznik? Checklista przed zakupem samochodu używanego w Polsce
Jeśli znajdziesz interesujący samochód z przebiegiem przekraczającym 200 tys. kilometrów, nie warto od razu go skreślać. Oto nasz sprawdzony algorytm działania:
- Sprawdź samochód w CEPiK. Poproś sprzedawcę o trzy dane: numer VIN, numer rejestracyjny oraz datę pierwszej rejestracji. Następnie wpisz je na stronie historiapojazdu.gov.pl i sprawdź historię badań technicznych oraz zapisane podczas nich przebiegi. Jeśli pojawią się niezgodności, najlepiej zrezygnować z dalszego zainteresowania ofertą.
- Przeanalizuj pochodzenie samochodu (krajowy czy sprowadzony). Samochody kupione jako nowe w polskich salonach są znacznie łatwiejsze do zweryfikowania. Jeśli auto zostało sprowadzone z zagranicy, warto poprosić o książkę serwisową oraz sprawdzić historię w europejskich bazach, takich jak CarVertical czy Autobaza.
- Wykonaj diagnostykę komputerową sterowników. Przebieg nie jest zapisany wyłącznie w liczniku. W nowoczesnych samochodach rzeczywiste wartości można odczytać również z modułu sterującego skrzynią biegów, sterownika poduszek powietrznych czy na podstawie motogodzin zapisanych w sterowniku silnika. Sfałszowanie wszystkich tych danych jednocześnie jest trudne, a handlarze zwykle unikają tak skomplikowanych działań.
- Sprawdź stan najważniejszych podzespołów. Przy przebiegu około 200 tys. kilometrów kluczowe znaczenie ma kondycja turbosprężarki, wtryskiwaczy, koła dwumasowego oraz stopień zużycia filtra DPF. Naprawa tych elementów jest kosztowna, dlatego to właśnie one często decydują o opłacalności zakupu.
- Oceń pośrednie oznaki zużycia. Samochód z autostradowym przebiegiem około 200 tys. km często ma wnętrze w bardzo dobrym stanie – kierownica, fotele i pedały wyglądają niemal jak nowe. Jednocześnie przednia część nadwozia (maska, zderzak i reflektory) zwykle posiada drobne odpryski od kamieni. Jeśli przód samochodu jest idealnie odnowiony, a kierownica została obszyta na nowo, warto zachować szczególną ostrożność.
Nie warto bać się liczby 200 000 km na liczniku samochodu w Polsce. Znacznie większym zagrożeniem jest zaniedbany serwis oraz ukryta historia pojazdu. Jeśli zależy Ci na bezpiecznym zakupie i kompleksowej diagnostyce technicznej obejmującej również kontrolę sterowników elektronicznych pojazdu, zespół Avtomarket.pl jest gotowy przeprowadzić cały proces za Ciebie.